wpis dziewiąty

który czyta się ciężko, bo nie jest rozbity zdjęciami… Mówi się, że wiara potrafi góry przenosić, właściwie to nie, że „się mówi”,  tylko nieco przekształcony zapis w Piśmie Św. Podobnie jak powiedzenie „nie czyń drugiemu, co tobie nie miło” również powiedzeniem nie jest, tylko niewielkim przeinaczeniem nauki Konfucjusza. Jednakowoż wydaje się, że wiara niektórych wCzytaj dalej „wpis dziewiąty”

wpis ósmy

W zamierzchłej przeszłości, kiedy można sobie było jeździć za granicę i wracać, podczas jedynych arabskich świąt, czyli tego na koniec (s)Ramadanu i tego na pielgrzymki, kto żyw kupował bilet i jechał sobie do jakiegoś normalnego kraju. Ponieważ jednak normalne kraje się wypieły i powprowadzały przymusowe dwa tygodnie odosobnienia dla przyjeżdżających zza granicy wszystkich bez wyjątkuCzytaj dalej „wpis ósmy”

Wpis siódmy

Z końcem września, kiedy jeszcze trwała blokada granic Królestwa, ale wokół już krążyły plotki o ich rychłym otwarciu (chociaż plotki takie krążyły od kilku co najmniej miesięcy a przewidywany czas przesuwał się z września na listopad, potem na październik, potem znowu na listopad…) Ministerstwo, bodajże zdrowia, ustami swojego nadrzędnego wydało oświadczenie, według którego „nie przewidowanoCzytaj dalej „Wpis siódmy”

Wpis piąty i połowa

Niejako przedłużeniem medycznych przygód opisanych poprzednio (acha i za pamięci, wynik badania – ujemny –przyszedł po dniach pięciu i trzech przypominających telefonach z mojej strony, nie zaś zapowiadanych trzech) okazało się wymagane przez zakład pracy dodatkowe badanie zdolności do pracy przed powrotem z odosobnienia. Warto przy tym dodać, że nasza budowa trwa tutaj już będzieCzytaj dalej „Wpis piąty i połowa”

wpis piąty

Podejście Saudyjczyków do tej wszechobecnej choroby jest… ciekawe. Tak chyba najlepiej można to określić i to chyba może wytłumaczyć gwałtowny wzrost zachorowań, który nastąpił po wprowadzeniu obostrzeń, ale również w trakcie miesiąca Ramadanu, co niewątpliwie miało kluczowe znaczenie. Na początku wprowadzono zakaz poruszania się między 17.00 a 6.00 rano, który zaraz szybko rozszerzono od 17.00Czytaj dalej „wpis piąty”

Wpis czwarty.

Z okazji tej co wszędzie będzie już lepiej jak tydzień, od kiedy Król ogłosił, że nie wolno mordy za drzwi wyściubiać. Przedtem ogłosił, że nie można po piętnastej, ale w zeszły poniedziałek mu się odwidziało i zdecydował, że jednak cały dzień. I to też tak typowo dla tego kraju, komunikat wyszedł o dziesiątej wieczór, czyCzytaj dalej „Wpis czwarty.”

wpis trzeci

Ostatnia każda podróż niesie jakąś przygodę, poprzednio wizyta w lotniskowej lecznicy, a tym razem pomylona data podróży. Szczęśliwie i dzięki uprzejmym paniom telefonistkom w liniach lotniczych, jakoś udało się zmienić datę niezbyt wysokim kosztem. Co prawda trzykrotnie trzeba było zmieniać kartę, bo żadna nie działała, ale to jest już chyba bardziej moja wina. Jakoś nigdyCzytaj dalej „wpis trzeci”

wpis drugi

Słowa te piszę, siedząc w arabskim mieszkaniu, jedną ręką. Znaczy, nie, że tak sprawnie, tylko drugą akuratnie mam poszytą i obandażowaną. Tymczasowo nie do użytku. A to wszystko zaczęło się wczoraj, kiedy szykowałem się szybko do ewakuacji z ukochanej kryjówki nad Morzem Japońskim. Szybki prysznic, obgalanko. Na twarzy oczywiście, ja jestem staroświecki człowiek i uważam,Czytaj dalej „wpis drugi”

Wpis pierwszy.

W podróż skandynawskimi liniami wybrałem się po raz pierwszy, bez obaw jakichkolwiek oczywiście, ale zawsze, jako nowe doświadczenie, z pewnym zainteresowaniem. Linie skandynawskie stosują pewne praktyki tanich linii (jak np. dodatkowa opłata za bagaż, czy brak posiłków, których ja i tak nigdy w samolocie nie jadam), ale poza tym nie można im mieć nic doCzytaj dalej „Wpis pierwszy.”