A wszystko zaczęło się od tego, że trzeba było pojechać na odbiór dźwigu do Dżuddy, to znaczy nie nawet, żeby dźwigu, tylko takiej ciężarówki, co to ma kosz co to na nim można jechać w górę i w górę. Na czterdzieści metrów, Panie. To od samego patrzenia jak ktoś tam siedzi to się w głowieCzytaj dalej „Wpis siedemnasty, o tym, że nie wszystkie Arabki są chętne i miłe.”
Tagi archiwum: podróż
Wpis czternasty – o przystankach niewidkach w Dammamie
Na koniec Ramadanu, to wszyscy czekają z utęsknieniem. No, przynajmniej obcokrajowcy. Właściwie, to ten cały Ramadan… No, może innym razem. Natomiast kiedy się kończy, to zawsze wpadają wolne dni, w tym roku cztery, właściwie pięć, bo jeszcze piątek się tak ustawił, że się dodał, a został wchłonięty, albo oddzielony, jak to zwykle bywa. Co prawda,Czytaj dalej „Wpis czternasty – o przystankach niewidkach w Dammamie”